PL EN

Wino białe czy czerwone oraz czy jego picie jest zalecane czy zakazane

Wino białe czy czerwone oraz czy jego picie jest zalecane czy zakazane

Wino ma swoją niezaprzeczalną magię i miło jest pomyśleć, że oprócz rozkoszy podniebienia dostajemy jeszcze coś dla zdrowia w bonusie. Picie wina ma bardzo wiele korzyści, ale nie mniej pułapek. Jeśli jednak ktoś nie pija wina, to nie musi się martwić, że nie zrobił wszystkiego co najlepsze dla swojego zdrowia. Żaden lekarz raczej do tego nie zachęci, chyba, że w pakiecie z dietą śródziemnomorską. 

Wino powstaje w efekcie fermentacji winogron. Jeśli wino ma być czerwone, wtedy fermentuje się winogrona razem ze skórką. Jeśli chcemy wina białego, wtedy fermentowany jest tylko sok wyciśnięty z winogron, bez skórki. W tym właśnie procesie tkwi sekret odwiecznego pytania: które lepsze, białe czy czerwone? To czy wolimy wino białe czy czerwone jest kwestią gustu. Jeśli zastanawiamy się które jest zdrowsze, wtedy kolor ma znaczenie.  Im ciemniejsze tym zdrowsze.

Zdrowe serce, niski cholesterol

W ciemnych winogronach jest spora ilość resweratrolu, przeciwutleniacza, który chroni komórki przed zniszczeniami i uszkodzeniami. Antyoksydantów jest wielka różnorodność i specjalizacja. Resweratrol specjalizuje się w zapobieganiu zakrzepom i miażdżycy naczyń krwionośnych, co już brzmi nieźle. Obniża poziom „złego cholesterolu” i podnosi HDL, czyli tzw. cholesterolu dobrego. A jeśli mamy super przepustowe, nie zapchane żyły i tętnice, krew do serca i z powrotem jest pompowana jak należy. Tylko się cieszyć, zawał nam nie groźny. (1)  

Udane odchudzanie

Jakby tego było mało, okazuje się, że czerwone wino jest sprzymierzeńcem w trosce o szczupłą sylwetkę. Dzieje się to za sprawą składnika o nazwie piceatannol, który według naukowców ma moc niszczenia komórek tłuszczowych, gdy są w fazie formowania. W ten sposób piceatannol nie dopuszcza do akumulacji komórek tłuszczowych w miejscach, w których lubią się gromadzić najbardziej. Cudowna informacja. (2)

Sprawny mózg na starość

I to jeszcze nie koniec. Czerwone wino dzięki resweratrolowi jest również wymienianie jako korzystny składnik diety hamującej rozwój choroby Alzheimera oraz demencji starczej. Pozytywnie działa na neuroprzekaźniki w mózgu, które w tych chorobach niestety często zawodzą. Zmniejsza też skłonność do stanów zapalnych, co również ma w tych przypadkach wpływ niebagatelny. (3)

Pij niewiele albo wcale ... niestety …

Zanim kupicie skrzynkę czerwonego wina informacja najważniejsza. Ile pić? Niestety nie działa tu zasada im więcej tym lepiej. Ta maksyma jest skuteczna jedynie w przypadku warzyw. Wino białe czy czerwone należy pić oczywiście z umiarem. Umiar zaś oznacza maksymalnie jedną lampkę wina dziennie dla kobiet i dwie lampki dla facetów, nie częściej niż 5 razy w tygodniu. To oczywiście nie jest fair, że faceci mogą więcej, ale nie warto z tym walczyć. Mężczyźni ze względu na swoją strukturę cielesną mają więcej enzymów, potrzebnych do skutecznego metabolizmu alkoholu.

Odradzam również kupowanie półlitrowego kieliszka do wina, żeby godnie stosować się do wytycznych. Zalecenia w tej kwestii są bezlitosne. Lampka czy kieliszek jest rozumiany jako ok. 125-150 ml wina, maksymalnie 5 razy w tygodniu. Większa ilość nie będzie już miała charakteru leczniczego. Jeśli wypijemy nasze 125 ml x 5 dni w ciągu jednego wieczoru, to też nie zadziała pozytywnie. W 100 ml wina jest średnio 10 g. czystego alkoholu. I to właśnie alkohol zniszczy zalety czerwonego wina (i każdego innego również). Alkohol w ilości większej niż wspomniałam obciąża wątrobę. Ta z kolei nie będzie już miała tyle siły, aby sprawnie regulować cholesterol i poziom cukru, powalczyć z tłuszczem i usunąć z krwi toksyny. Regularne dostawy alkoholu powodują, że wątroba traci swoją magiczną moc szybciej, niż jest w stanie się regenerować.

Chociaż zalety czerwonego wina są bardzo kuszące, pijmy mało. Zadbajmy też o to, żeby wino nie było podłej jakości, bo to ma znaczenie dla zdrowia. Tym bardziej, że producenci wina nie są zobligowani do podawania ich składu. Zapasy resweratrolu można uzupełniać jedząc winogrona, orzeszki ziemne, jagody, maliny i żurawinę..... tyle, że bez magii.

Tagi: antyoksydanty białko błonnik buraki chleb cholesterol cukier curry dieta do picia dodatki fermentowane fit imbir jajka kiełkowanie kiszonki kolacja kombucha kombucza lunch metabolism metabolizm minerały motywacja nawyki obiad octy domowe oczyszczanie odchudzanie omega 3 owoce prebiotyki probiotyki przeciwutleniacze przekąski przyprawy sałatki SCOBY śniadanie tłuszcz warzywa wege węglowodany złożone witaminy zakwas zdrowe jelita zdrowe tłuszcze zdrowie zupy